Kto zrozumie szeptuchę? Cóż... to zależy do a. szeptuchy b. od osobistej desperacji.
Relacja z wyprawy na Białoruś - Szeptuchy cz. 2. To było pasmo wzruszeń ;)
Przywołujemy szeptuchy z Białorusi i jest tu też jeden pan Szeptun. Obie, z Ulą Dąbrowską mówimy głosami z 2019 roku, gdy to pojechałyśmy na Białoruś. Dwa razy. Żeby zrozumieć szeptuchy. A że pochodzimy z Podlasia, to miałyśmy już dosyć solidny background i organiczną otwartość na temat.
Miałyśmy również krótkoterminową wizę na pas przygraniczny, miałyśmy ze dwa kontakty, które mogły nas doprowadzić do Szeptuch. I doprowadziły. I zdarzyło się dużo więcej. Rozmawiałyśmy, słuchałyśmy ludzi, na sobie sprawdzałyśmy to, co wymyśliłyśmy i w sprawach szeptań byłyśmy informowane, przyjmowane , uzdrawiane. Zaraz po powrocie nagrałyśmy dłuższą rozmowę, która miała nam pomóc zatrzymać atmosferę tych wydarzeń, choć na chwilę. Bo przecież miałyśmy wrócić do naszych Szeptuch, dokończyć te wyjątkowe prywatne badania terenowe!




Ale zaczęła gęstnieć polityczna atmosfera coraz bardziej i bardziej, i już nie mogłyśmy wyruszyć na kolejną wyprawę. Pozostała garść refleksji, wrażeń, odkryć oraz enigmatyczne zapisy robione telefonem. Mam takie poczucie, że tamten świat po drugiej stronie granicy już odszedł, i że nikt tak serdecznie, niepolitycznie, kameralnie nie towarzyszył temu procesowi; że teraz jest tam bardzo inaczej, że zrobiłyśmy ostatni rekonesans, przyjmując ich wspomnienia, porady, wzruszenia – z pełną otwartością i zaufaniem w lepsze jutro, w poszerzanie rozumienia rzeczywistości.
Z zaufaniem, że przed nami kolejne spotkania...…do których wciąż jeszcze nie doszło.
Na które dojedziemy nie za szybko, o - właśnie tak:

Przy okazji - mocno zapraszam na Podlasia, bo 17 sierpnia o godz. 20.00 w
Siedzibie Parku Krajobrazowego Puszczy Knyszyńskiej w Supraślu, ul. Abp. gen. M. Chodakowskiego 3, 16-030 Supraśl - "Szeptuchy z Białorusi – podcast live".
Spotkanie z Urszulą Dąbrowską i Miłką Malzahn.



A przy okazji wszystkim bardzo ciekawskim polecam książkę Franciszka Kotuli Znaki przeszłości. Odchodzące ślady zatrzymać w pamięci, oraz wszelkie publikacje przybliżające temat.
„Rytuały oznaczają […] całość lub tylko pewną część praktyk nakazanych lub zakazanych, powiązanych z wierzeniami magicznymi czy religijnymi, z ceremoniami i ze świętami, które bazują na dychotomii: sacrum – profanum, czyste – nieczyste” - Jean Maisonneuve: Rytuały dawne i współczesne, przełożyła Marta Mroczek, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Gdańsk 1995, s. 9.
Warto pamiętać, że generalnie prawie żadna szeptucha nie opowiada z chęcią przygodnym ludziom o sztuce szeptania. Bez względu ja kraj :), ale warto obejrzeć różne mniej i bardziej udane zapisy filmowe o podlaskich szeptach:
dokument filmowy Szept w reżyserii Anny Żakowieckiej-Krysiak i Michała Baranowskiego;
Film dokumentalny “Magia Podlasia - Szeptuchy” w reżyserii Małgorzaty Szyszki ze zdjęciami Artura Sochana.
zawsze warto posłuchać i poczytać ekspertkę Małgorzatę Anną Charyton, która mieszka w Supraślu i antropolożką kulturową.
https://www.writv.us.edu.pl/pl/etiudy-filmowe/608-szeptucha-pl
Można się też zadumać na prostotą i pięknem opublikowanych zamów:
Przestrachu!
Przestrachu!
Idź na bory na lasy,
Na suche korzenie,
Gdzie nie dojedzie człowiek,
Ani żodne stworzenie
Z żądania wynika też zwracanie się do choroby w trybie rozkazującym:
Wychodź!
Wychodź!
Wychodź!
Idź na góry!
Na lasy!
Gdzie słoneczko nie doświeci,
Ptaszek nie doleci.
Zgiń!
Przepadnij na wieczne niewczasy!
Ludwik Stomma: Antropologia kultury wsi polskiej XIX wieku oraz wybrane eseje, Piotr Dopierała, Łódź 2002, s. 176. i 176
więcej - Magiczna moc słowa i gestu w rytuale uzdrawiania podlaskich szeptuch | grotowski.net
A na deser piosenka do której napisałam nieco szeptuszy i bardzo nieszeptany tekst SZEPTUCHA - Szeptanica, Próg, Uroki (youtube.com)
https://www.youtube.com/watch?v=Y_8XQqxfqCo
Kolejny odcinek o szeptuchach - w przygotowaniu. Jeśli temat jest dla Ciebie ciekawy/intrygujący - zostaw proszę komentarz ;)
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam!
Miłka




Bardzo interesujący reportaż. Dla mnie bardziej studium pewnych aspektów ludzkiej natury, które czyta się między wierszami, niż metafizycznych aspektów rzeczywistości. Brawo 👏