0:00
/
Transcript

Simona Kossak: Mit, motyl i chleb z marmoladą.

Czy znamy prawdziwą Simonę? W ogóle - to kogo znamy w jego totalnej prawdziwości, hę?

Portret malowany kawą czyli o Simonie, której nie było.

Siedzimy znów w tak zwanym dużym pokoju. Jest herbata, jest moja Mama i jest ten specyficzny rodzaj ciszy, który zapada, gdy próbujemy pogodzić dwie sprzeczne prawdy.

Pretekstem jest wystawa. Młoda artystka, Julia Magdalena Koper, postanowiła zinterpretować Simonę Kossak. Ale nie farbami. Namalowała ją kawą, Stworzyła multimedialne instalacje.

Patrzę na te prace i myślę o tym, jak łatwo zamieniamy ludzi w pomniki. Simona z legendy to ta w dżinsach. Pani zwierząt. Święta Franciszka z Puszczy Białowieskiej. Ale moja Mama, która pamięta ją z lat 70., z korytarzy Zakładu Badania Ssaków, IBL czy uczelni, kręci głową. – To była inna osoba – mówi.

I nagle, w tym naszym dużym pokoju, legenda zmienia barwy. Zamiast leśnej idylli, pojawia się obraz kobiety, która walczy o uznanie w twardym, męskim świecie nauki. Kobiety, która pragnęła sukcesu i – tak, powiedzmy to głośno – popularności.

A Julia opowiada mi o swoich fascynacjach, jest na początku drogi. Opowiada o metaforach, symbolach, sztuce.

Potrzebujemy tej magii.

Ale czy ta magia nie przesłania nam człowieka?

Simona malowana kawą jest ulotna. Jest plamą. I może to jest najuczciwszy portret. Bo pamięć działa właśnie tak – rozmywa kontury.

Mama pamięta trud naukowy. Julia widzi mit i inspirację.

Ja widzę kurz na szafie i bukiet pawich piór.

Każde pokolenie może będzie sobie stwarzać własną Simonę?

Ta dzisiejsza jest ikoną ekologii i feminizmu. Jest “influencerką” z przeszłości, która wiedziała, jak robić zasięgi w radiu, zanim wymyślono Instagrama. Ta dawna była po prostu głodną (czasem dosłownie) życia kobietą, która kochała i walczyła.

W tym odcinku “Kobiet z kiedyś” nie rozstrzygam, która wersja jest prawdziwa. Może obie? Może Simona jest jak ten motyl z opowieści Julii – istnieje tylko wtedy, gdy ktoś na nią patrzy?

Zapraszam do posłuchania rozmowy, w której mieszamy kawę z marmoladą i sprawdzamy, ile prawdy mieści się w legendzie.

Pozdrawiam serdecznie

Miłka

Discussion about this video

User's avatar

Ready for more?